RSS
 

Z wizytą u Joli

04 kwi

4/04/17

Odwiedziłam Jolę W. w niedzielę. Usiadłam przy jakimś stole, chyba w kuchni (aczkolwiek  dom Joli był inny niż w realu, przestronniejszy i z innym układem pomieszczeń) i „wyłączyłam się”. Tak jakbym zapadła w jakiś sen, siedząc. Nie wiem, jak długo tak siedziałam, ale gdy ocknęłam się, byłam świadoma, że śniłam. Powstała trochę krępująca sytuacja, ponadto zdałam sobie chyba sprawę, że przyszłam za wcześnie, bo było rano, domownicy dopiero mieli mieć śniadanie… W dodatku mieli być lub byli już jacyś goście, w tym jakaś lekarka, która miała dać odczyt na jakiś temat… Poczułam się trochę jak intruz i wyszłam, wróciłam do siebie, ale za jakiś czas, tego samego dnia, znów pojawiłam się u Joli, i znów jakby imprezowo było, jacyś goście oprócz domowników byli. Chciałam pogadać z Krystianem, ale był jakiś zły na mnie, chyba uważał, że nie ma sensu ze mną rozmawiać, bo i tak się nie dogadamy (migałam już słabo). Później jednak przystał – nie tyle na rozmowę, co na pobycie ze mną, pokazał mi prezenty, które kiedyś dostał…

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Wizyty astralne

 

Tags: , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz